AI coraz wyraźniej wkracza do szeroko rozumianego świata wydawniczego i publicystycznego. Korektorzy pracujący w wydawnictwach, czasopismach czy dla dużych platform internetowych to oczywistość. Obecnie sporo mówi się o możliwości zastąpienia ich funkcji przez wspierane AI korektory językowe. Czy jednak AI faktycznie jest w stanie zupełnie przejąć rolę człowieka w procesie pisania oraz redakcji tekstów? Jakie są zalety korektorów wspomaganych sztuczną inteligencją i na czym polegają główne wady takich rozwiązań? Warto znać odpowiedzi na te pytania, zanim powierzymy sztucznej inteligencji pieczę nad poprawnością naszego tekstu.
Korektory AI bez wątpienia są szybsze i bardziej wydajne od ludzi, co jednak nie przesądza jeszcze o ich wyższości. Rozważając to zagadnienie, zawsze trzeba brać pod uwagę także kwestie bezpieczeństwa w sieci, która bywa zaniedbywana przez użytkowników. Tymczasem, bezrefleksyjne wrzucanie całych tekstów czy nawet książek w korektor może okazać się działaniem niezbyt mądrym, zwłaszcza jeśli nie zadbamy o bezpieczeństwo w zakresie VPN, ochrony adresu IP oraz ochrony danych usera.
Jak działają korektory AI? Mechanizm w tle
Korektory AI bazują na kognitywistycznej analizie języka. Dzięki temu, okazują się one pożyteczne przede wszystkim w przypadku języka pojęciowego, rządzonego logiką wywodu oraz precyzją terminologii i właściwym zastosowaniem gramatyki. Programy takie, działając w tle podczas tworzenia tekstu, są w stanie dokładnie analizować:
- poprawność składni,
- interpunkcję,
- umieszczenie zdań w kontekście ogólnego sensu całej wypowiedzi,
- poprawność stylistyczną.
AI potrafi nie tylko zaznaczać ewidentne błędy, ale też proponować własne rozwiązania, oparte na szybkiej analizie tekstu: np. proponować zamienniki wyrazów, alternatywną konstrukcję zdania, a nawet sugerować korekty stylistyczne. W tym aspekcie aplikacje oparte na sztucznej inteligencji, takie jak Grammarly, Trink lub LanguageTool wykazują zdecydowaną wyższość nad klasycznymi sprawdzaczami pisowni. AI dysponuje mocą logicznej analizy i syntezy całej wypowiedzi, przez co jest zdolna sugerować wprowadzenie dokładniejszych, bardziej sensownych z perspektywy piszącego, poprawek.
Jednocześnie, sztuczna inteligencja staje się tym bardziej zawodna, im bardziej sam tekst jest zaawansowany językowo. Aby przekonać się, że to jak AI pomaga w poprawianiu gramatyki wciąż jest ograniczone, można wrzucić do programu chociażby tekst któregoś z mistrzów polskiego eseju, jak Stanisław Vincenz, Julian Przyboś czy Jerzy Stempowski. Tym samym, staje się jasne, że, mimo imponującego rozwoju, sztuczna inteligencja wciąż nie jest w stanie zastąpić prawdziwej intuicji językowej, co stanowi kolejną kwestię wymagającą rozważenia.
Zalety korekty AI – szybkość, dostępność, bezpłatność
Korektory AI niewątpliwie mają istotne atuty. Należy do nich przede wszystkim szybkość działania: są w stanie błyskawicznie przeanalizować nawet długi tekst i od razu wygenerować swoisty raport, zawierający podkreślenia, sugestie i komentarze. AI góruje w tym względzie nad człowiekiem.
Korektory AI są też łatwe w użytkowaniu. Obecnie bez problemu można dodać je do przeglądarki w formie praktycznych wtyczek, które synchronizują się z dowolnym programem do tworzenia tekstu. Spora część aplikacji jest też zupełnie darmowa, przez co stanowi atrakcyjną opcję dla blogerów, internetowych publicystów czy nawet dla osób samodzielnie piszących oferty handlowe dla swoich firm.
Gdzie AI nadal zawodzi? Ograniczenia i ryzyko błędów
Korektory AI mogą być przydatne, jednak ich przydatność ma swoje granice. Odpowiadając więc na pytanie: czy AI zastąpi korektorów, musimy mieć na uwadze kilka kluczowych czynników. Korektory AI dobrze sprawdzają się w redakcji relatywnie prostych tekstów; zdecydowanie gorzej radzą sobie jednak z bardziej wymagającym piśmiennictwem. Najczęstsze grzechy AI w tej materii to:
- błędne poprawki gramatyczne w zdaniach wielokrotnie złożonych,
- błędna interpretacji sensu wypowiedzi i intencji autora,
- poprawki zmieniające znaczenie tekstu,
- brak rozumienia kontekstu kulturowego i branżowego tekstu.
AI nie jest też specjalnie użyteczna w tekstach literackich, gdzie oprócz generalnych norm językowych, korektor ma do czynienia z językiem osobistym autora, specyficzną leksyką i składnią. AI wciąż ma także problemy z tekstami specjalistycznymi, gdzie potencjalnie każda poprawka może skutkować zmianą sensu zdania, a przez to błędem merytorycznym.
Jak mądrze korzystać z korektora AI?
Przede wszystkim trzeba pamiętać, że nawet najbardziej zaawansowany korektor AI nie jest bezbłędny. Ma to kilka przyczyn:
- AI zna język, jednak polega na szablonach, co nie jest równoznaczne z praktyczną znajomością języka oraz intuicją językową, które wynikają z oczytania.
- AI korzysta z powszechnie dostępnych źródeł, nie z podręczników akademickich do np. gramatyki opisowej czy też z artykułów naukowych w czasopismach polonistycznych, przez co w niektórych przypadkach wiedza korektora AI może okazać się niewystarczająca.
- Jakiekolwiek wskazówki AI powinny być traktowane właśnie jako wskazówki, nie zaś jako wyroki nieomylnej wyroczni, ponieważ sztuczna inteligencja takową nie jest. Praktyka dowodzi, że, zwłaszcza w przypadku polskiej gramatyki, AI potrafi często się mylić.
Kolejnym ważnym faktem jest płynność i zmienność norm językowych. Wiele wyrażeń i form gramatycznych zyskuje status poprawnych po prostu przez wzgląd na powszechność ich używania: AI może tego nie wiedzieć. Jeżeli więc, korzystając z korektora AI, nadal mamy pewne wątpliwości, najlepiej jest zweryfikować je, sięgając do naukowego źródła. Konieczne jest także rozwijanie własnej wiedzy i intuicji językowej, przede wszystkim poprzez lekturę, ale także np. przez czytanie opracowań językoznawczych i sprawdzanie słowników. Na koniec: warto pamiętać, że nie wszystkie korektory AI są tak samo dobre. Cennym źródłem wiedzy okaże się porównanie korekt naniesionych przez różne programy na ten sam tekst, a następnie zweryfikowanie ich poprawności.
Czy to bezpieczne? Prywatność i narzędzia online
Korzystanie z korektorów AI powinno zawsze odbywać się z zachowaniem norm bezpieczeństwa w sieci. Pamiętaj, że, wrzucając swój tekst do aplikacji, możesz narażać się na problemy, a więc:
- sprawdź renomę programu,
- przeczytaj regulamin i politykę prywatności,
- zweryfikuj, czy program nie przypisuje sobie prawa do zapisywania Twojego tekstu i późniejszego wykorzystywania go, np. w celach treningowych.
Kluczowe jest też korzystanie z dobrego VPN. Dzięki niemu ukrywasz swój adres IP, co znacząco zwiększa bezpieczeństwo w sieci. Zanim jednak zaczniesz korzystać z korektora AI, warto wiedzieć jak sprawdzić IP swojego urządzenia i upewnić się, że dane są odpowiednio chronione – to pierwszy krok do zabezpieczenia swojej prywatności i uniknięcia przejęcia treści przez niepowołane osoby.
AI jako partner w pisaniu – ale nie zastępstwo dla człowieka
Nie ma wątpliwości, że sztuczna inteligencja, przynajmniej na obecnym etapie rozwoju, nie potrafi w 100% zastąpić człowieka. Człowiek wciąż pisze o wiele lepiej, potrafi weryfikować źródła i operować frazą w sposób, który nie jest wpisany w algorytmy AI. Sztuczna intelignecja nie zna języka tak dobrze, jak doświadczony korektor, dla którego gramatyka, leksyka czy ortografia to naturalne domeny pracy. Trzeba też pamiętać o istotnych różnicach pomiędzy językami: o ile w odniesieniu do angielskiego AI może prezentować stopień bliski doskonałości, o tyle już zagmatwana, wymagająca intuicji i oczytania polszczyzna jawi się jako o wiele trudniejsze wyzwanie.
Wniosek jest taki, że sztuczna inteligencja może pracować z człowiekiem i być dla niego użytecznym narzędziem, ale nie da się z niej uczynić pełnowartościowego zamiennika ludzkiego umysłu. Kiedy zaś korzystamy z AI w pracy, powinniśmy pamiętać o przestrzeganiu najważniejszych zasad bezpieczeństwa i prywatności w sieci, aby przypadkowo nie narazić naszej pracy na niepotrzebne ryzyko.


0 komentarzy