Praktyczny Październik #18 – Tłumaczenie „tam i z powrotem”

Jedno z najlepszych ćwiczeń jakie znam na nabranie wyczucia języka. Wymaga trochę czasu, ale wykonywane regularnie przynosi naprawdę świetne efekty. Mowa o czymś, co Anglicy nazywają backtranslation, czyli tłumaczeniem wstecz.

Poziom: A1-C2

Sprawności: pisanie

Opis ćwiczenia:

  1. Wybierz jakiś tekst na Twoim poziomie. To może być czytanka z podręcznika, z którego się uczysz, a na wyższych poziomach fragment książki albo artykułu z gazety. Tekst nie powinien być specjalnie trudny – powinieneś być w stanie rozumieć go w miarę dobrze przy pierwszym czytaniu.
  2. Przeczytaj tekst uważnie, sprawdzając w słowniku wszystkie nieznane słowa i wyrażenia.
  3. Przetłumacz tekst na język polski. To nie musi być ładne, literackie tłumaczenie, ale nie powinno być też zrobione słowo w słowo.
  4. Odłóż tekst oryginalny i jego tłumaczenie na kilka dni.
  5. Kiedy oryginalny tekst zatrze Ci się już trochę w pamięci, sięgnij po swoje tłumaczenie i przetłumacz je z powrotem na język obcy. Nie zaglądaj przy tym do oryginalnego tekstu (ale w razie potrzeby możesz korzystać ze słownika).
  6. Porównaj swoje dzieło z oryginalnym tekstem. Zwróć szczególną uwagę na te miejsca, w których zastosowałeś inne sformułowania niż w tekście oryginalnym. Korzystając z własnego wyczucia językowego (albo – jeszcze lepiej – z pomocy kogoś, kto dobrze zna język) spróbuj ocenić, w których miejscach Twoje rozwiązania są równie dobre co w tekście oryginalnym, a gdzie Twój tekst brzmi jednak gorzej. Przeczytaj ponownie tekst oryginalny, zwracając szczególną uwagę na te właśnie miejsca.
  7. Dla chętnych: wróć do tekstu przetłumaczonego na polski po kilku dniach i jeszcze raz sporządź przekład na oryginalny język. Porównaj oba teksty. Widzisz poprawę?
* * *

Pełną listę pozostałych postów z cyklu Praktyczny Październik znajdziesz tutaj.

Jeśli uważasz, że ta metoda nauki może się komuś przydać, udostępnij ten post na Facebooku – wystarczy kliknąć odpowiedni przycisk poniżej. Z góry bardzo Ci dziękuję!

Chętnie poznam też Twoją opinię na temat tego ćwiczenia. Zapraszam Cię do komentowania!

4 komentarze

  1. Jestem ogromną zwolenniczką nauki przez tłumaczenie. Moi uczniowie wręcz się domagają zdań do tłumaczenia. Kiedy tłumaczymy wychodzą wszystkie nasze braki czy to językowe, czy to gramatyczne. Wiem, że niektórzy uważają tę metodę za przestarzałą i mocno ją krytykują. U mnie na lekcjach sprawdza się naprawdę świetnie. Opisane przez Ciebie ćwiczenia faktycznie jest dla hardcorowców, ale trochę ich chodzi po świecie, więc czemu nie 😉

Komentarze zostały zamknięte.