Praktyczny Październik #17 – Fora internetowe

Do znudzenia będę powtarzał, że najlepiej uczymy się na rzeczach, które nas interesują. Kto nie lubi dyskutować (albo przysłuchiwać się dyskusjom) na pasjonujący go temat? Tym razem zaglądamy na fora internetowe!

Poziom: B1-C2

Sprawności: pisanie, czytanie

Opis ćwiczenia:

Forum internetowe to doskonałe miejsce, żeby poćwiczyć dwie sprawności: przede wszystkim czytanie, ale jeśli znajdziemy w sobie dość odwagi – również pisanie. Język stosowany na forach jest zwykle dość potoczny, więc osoby na niższych poziomach mogą mieć początkowo trochę problemów ze zrozumieniem niektórych postów. Z drugiej jednak strony dużo łatwiej zrozumieć nam teksty na temat, który nas interesuje – jeśli orientujemy się w danej tematyce, wiele możemy się po prostu domyślić.

Jak znaleźć ciekawe fora internetowe? Oczywiście przez Google. Wystarczy wpisać zapytanie w formie forum + interesujący temat, oczywiście w odpowiednim języku. Jeśli Google uparcie wyrzuca Ci wyniki nie w tym języku, który Cię interesuje, zmień język wyszukiwania (kliknij w przycisk z kołem zębatym po prawej stronie okna wyszukiwarki i wybierz pozycję „Języki”).

Fora internetowe to oczywiście nie jedyne miejsce, gdzie można spotkać pasjonatów. Możesz poszukać też grup na Facebooku, polubić odpowiednią stronę na Facebooku, poszukać grupy dyskusyjnej na Yahoo Groups albo na Google Groups (pamiętaj, żeby w ustawieniach zmienić język wyświetlania) albo znaleźć interesujący blog i uczestniczyć w dyskusjach w komentarzach.

* * *

Pełną listę pozostałych postów z cyklu Praktyczny Październik znajdziesz tutaj.

Jeśli uważasz, że ta metoda nauki może się komuś przydać, udostępnij ten post na Facebooku – wystarczy kliknąć odpowiedni przycisk poniżej. Z góry bardzo Ci dziękuję!

Chętnie poznam też Twoją opinię na temat tego ćwiczenia. Zapraszam Cię do komentowania!

6 komentarzy

  1. Cześć Janusz!
    Obok forum internetowego polecam polubienie na FB profilu jakiejś gazety obcojęzycznej i rzucenie od czasu do czasu komentarzem. Ostatnio takie coś zrobiłem na "Frankfurter Allgemeine Zeitung" w artykule na temat przerwania meczu Serbia-Albania i wywiązała się niezwykle ciekawa dyskusja z bandą albańskich (mimo że byłem naprawdę bardzo wyważony i krytykowałem obydwie strony) imigrantów, pełna emocji, argumentacji – czyli coś co jest idealną możliwością do używania języka w sposób naturalny.
    Podobne akcje robiłem też na Guardianie czy Kommiersancie – z różnym skutkiem, czasem komentarz znika gdzieś w gąszczu innych, ale czasami naprawdę może przerodzić się w ciekawą dyskusję z ludźmi, którzy tego języka używają na co dzień.

    Pozdrawiam,
    Karol

    1. Fajnie, że wpadłeś, Karol! Dzięki za podzielenie się doświadczeniem – właśnie o coś takiego mi chodziło. Dobrze wiedzieć, że u Ciebie to się sprawdza w praktyce!

  2. Ja podobnie jak Karol polubiłam dużo wietnamskojęzycznych stron na facebooku. Czasami mam problem ze zrozumieniem komentarzy, tak dziwnie skrótowo czy fonetycznie są zapisywane, ale jest to świetna wprawka. Próbka języka mega potocznego – takiego, jakiego w podręcznikach nie znajdziemy.;)

    1. Dzięki, Emilia! To prawda, język dyskusji internetowych rządzi się swoimi prawami. Niektórzy przestrzegają przed uczeniem się języka z takich źródeł, bo można przy okazji utrwalić sobie jakieś błędy – ale ja uważam, że przed autentycznym językiem nie ma co uciekać. Nie można całe życie jechać na podręcznikach, bo zawsze będziemy mieli problem z autentyczną komunikacją.

  3. Z mojej strony polecam śledzenie blogów o ulubionej tematyce i udzielanie się na nich. Zazwyczaj jest mniej komentarzy niż na FB i łatwiej jest je śledzić. Z czasem autor jak i inni czytelnicy danego bloga zaczynają rozpoznawać nas po naszych komentarzach i robi się naprawdę bardzo miło 🙂

    1. Wygląda na to, że każdy ma swoje ulubione kanały komunikacji. Jedni wolą FB, inni blogi, jeszcze inni fora. Na szczęście w tych popularniejszych językach każdy znajdzie coś dla siebie.

Komentarze zostały zamknięte.