Praktyczny Październik #14 – Relacja na żywo

Często zdarza się, że mamy duże luki w słownictwie, które dotyczy codziennych czynności. Aby temu zaradzić, można zabawić się w reportera. „Autoreportera” w zasadzie…

Poziom: A2-B2

Sprawności: mówienie, słownictwo

Opis ćwiczenia:

Ćwiczenie jest banalnie proste. Następnym razem przy wykonywaniu jakiejś codziennej czynności opowiadaj w języku obcym (na głos, półgłosem lub ewentualnie w myślach) o tym, co robisz. Coś w stylu:

„Wyjmuję chleb z chlebownika i kładę na desce do krojenia. Sięgam po nóż. Ten duży i ostry. Teraz kroję dwie cienkie kromki. Każdą kromkę smaruję masłem. Otwieram lodówkę i wyciągam wędlinę. Albo nie! Jednak dzisiaj ser żółty w plastrach.”

I tak dalej. To samo można robić przy ubieraniu się, nakładaniu makijażu czy robieniu porządków w szufladzie. Odradzałbym tylko to ćwiczenie przy prowadzeniu samochodu i innych czynnościach, które wymagają dużego skupienia.

Warto podczas tego ćwiczenia mieć pod ręką notatnik i wypisywać słowa (rzeczowniki, czasowniki), których nam brakuje. Później można zajrzeć do słownika i uzupełnić swoją wiedzę – dzięki temu kolejna relacja tej samej lub podobnej czynności pójdzie nam dużo sprawniej!

* * *

Pełną listę pozostałych postów z cyklu Praktyczny Październik znajdziesz tutaj.

Jeśli uważasz, że ta metoda nauki może się komuś przydać, udostępnij ten post na Facebooku – wystarczy kliknąć odpowiedni przycisk poniżej. Z góry bardzo Ci dziękuję!

Chętnie poznam też Twoją opinię na temat tego ćwiczenia. Zapraszam Cię do komentowania!

6 komentarzy

  1. Dosyć często to stosuję, aczkolwiek nigdy nie uznawałam tego za jakąś konkretną metodę. I zawsze jestem przerażona ilością nieznanych słów. Aż nie do pomyślenia, że brakuje mi takiego podstawowego, codziennego słownictwa. Na szczęście luk jest coraz mniej.

    1. Zgadzam się z Tobą, to przerażające, że potrafimy rozprawiać w języku obcym na różne tematy filozoficzne, a mamy problemy ze słowami opisującymi nasze najbliższe otoczenie 🙂

  2. Jest to jedna z takich metod, która naprawdę się sprawdza. Na rozgrzewkę moim uczniom zawsze proponuję zabawę "Co nowego?". Muszą opowiadać, co ostatnio robili, jedli, czytali, etc. Muszą potrafić opisywać rzeczywistość, w której żyją i którą kreują. Wolę, żeby znali słownictwo związane z psem, który ich jest pupilem niż umieli opowiadać o ochronie środowiska 😉

Komentarze zostały zamknięte.