Praktyczny Październik #13 – Mnemotechniki

Są czasem takie słówka, które za Chiny nie chcą nam wejść do głowy. No po prostu nie – i już! W takich sytuacjach warto sięgnąć po specjalną broń – mnemotechniki.

Poziom: A1-C2

Sprawności: słownictwo

Opis ćwiczenia:


Mnemotechniki to techniki pamięciowe, które pomagają zapamiętywać różne informacje. Do nauki słówek najlepiej nadaje się tzw. „technika słów zastępczych”. Chodzi o to, żeby do danego słowa w języku obcym znaleźć podobnie brzmiące słowo (lub słowa) w języku polskim, a następnie skojarzyć jedno z drugim przy pomocy jak najbardziej absurdalnych obrazów. Już wyjaśniam na przykładzie.

Weźmy angielskie słowo persecute (prześladować). Można to skojarzyć np. z persem (kotem perskim) i kłódką. Wyobraź sobie całą armię kotów perskich, które mają na szyjach zawieszone wielkie, ciężkie mosiężne kłódki. Koty wyruszają na prześladowanie myszy – każdą złapaną mysz zamykają w klatce, używając do tego takiej właśnie kłódki. Zamknij oczy i wyobraź sobie tę scenę tak plastycznie, jak tylko potrafisz. Dodaj do tego prychanie kotów, pisk prześladowanych myszy i zgrzyt przekręcanego klucza. Poczuj emocje, jakie towarzyszą prześladowanym myszom. Prześladowanie. Pers + kłódka. Persecute.

To jest tylko moje skojarzenie, które może do Ciebie zupełnie nie przemawiać. Wymyśl w takim razie swoje! Pamiętaj przy tym o dwóch rzeczach:

  1. Polskie słowa, którymi zastępujesz słowo obce, nie muszą brzmieć dokładnie tak samo. Wystarczy luźne podobieństwo. Nasze mózgi są sprytne i kiedy damy im nawet drobną wskazówkę, są w stanie odtworzyć dokładne brzmienie oryginalnego wyrazu.
  2. Twoje skojarzenia powinny jak najbardziej działać na wyobraźnię, żeby łatwo zapadały w pamięć. Stosuj przesadę (np. koty mogą być olbrzymie, wielkości słonia, a myszy malutkie niczym pchły). Dodawaj żywe kolory, dźwięki, zapachy, dotyk. Wzbogacaj swoje obrazy o emocje. Nie bój się głupich skojarzeń – im głupsze, tym łatwiej je zapamiętasz! Nikomu nie musisz ich przecież opowiadać.

Stosowania mnemotechnik trzeba się nauczyć. Na początku będzie Ci to pewnie szło dość opornie, ale w miarę ćwiczeń nabędziesz w tym większą łatwość.

Jeśli interesują Cię mnemotechniki w nauce języków obcych, zajrzyj do serii artykułów na ten temat na blogu English my way. Możesz też wrzucić do Google’a zapytanie „mnemotechniki nauka języków” i poszukać czegoś, co Cię zainteresuje.

* * *

Pełną listę pozostałych postów z cyklu Praktyczny Październik znajdziesz tutaj.

Jeśli uważasz, że ta metoda nauki może się komuś przydać, udostępnij ten post na Facebooku – wystarczy kliknąć odpowiedni przycisk poniżej. Z góry bardzo Ci dziękuję!

Chętnie poznam też Twoją opinię na temat tego ćwiczenia. Zapraszam Cię do komentowania!

7 komentarzy

  1. Ta metoda jednak nie dla mnie – polecano nam ją na wielu warsztatach od gimnazjum, a ja zawsze frustrowałam się, że wymyślenie skojarzenia, skonstruowanie danego obrazka zajmowało mi więcej czasu niż zwykłe wypisanie listy słówek i zapamiętywanie przy pisaniu 😉

    Uwielbiam praktyczny październik, podziwiam za wytrwałość!

  2. Na mnie to też nie działa, tak samo jak mapy myśli i malowanie obrazków.
    Czekam na następne propozycje, na pewno coś się jeszcze dla mnie trafi ;D
    Pozdrawiam, mon4

  3. Widzę, że mnemotechniki nie mają wielu fanów 🙂 Ja sam korzystam rzadko z takich technik, ale od czasu do czasu próbuję swoich sił, choćby po to, żeby trochę rozruszać swój mózg!

  4. Jeśli chodzi o mnie to mnemotechniki działając wyśmienicie. Zapamiętanie słówek zajmuje mi chwilę. Jest to kwestia treningu, a ja siedzę w tym już od dłuższego czasu. Nie dziwię się, że niektórzy piszą, że są nieskuteczne, ponieważ wiem jak było ze mną na początku 🙂

    1. Trening z pewnością pomaga. Ja sam nie jestem wyćwiczony i do niektórych słów naprawdę trudno ułożyć mi skojarzenie. Cieszę się, że zdobyłeś w tym taką biegłość 🙂

Komentarze zostały zamknięte.