Jak zacząć pisać bloga? – część 2

Tydzień temu pisałem o tym, dlaczego warto założyć bloga i jak wybrać jego tematykę. Jeśli już wiesz, że chciałbyś zacząć pisać i zdecydowałeś się, o czym będzie traktował Twój blog, zastanawiasz się pewnie, jak się do tego zabrać. Dzisiaj podzielę się z Tobą praktycznymi wskazówkami, które pomogą Ci założyć własnego bloga. A na koniec, jak obiecałem ostatnio, zdradzę, co się będzie działo w najbliższym czasie na Językowej Oazie i jak możesz mi pomóc w realizacji tych planów!

Źródło: Sarah G… via photopin cc

Oto 10 wskazówek, dzięki którym bez większych problemów założysz swojego bloga:

  1. Ciężko zostać pisarzem, jeśli w życiu przeczytało się kilka książek. Podobnie ciężko zostać blogerem, jeśli nie śledzisz regularnie co najmniej kilku blogów. Zacznij to robić świadomie. Przyglądaj się treściom, jakie zamieszczają Twoi ulubieni blogerzy. Szacie graficznej ich blogów. Temu, jak komunikują się z czytelnikami. Przyjrzyj się podstronom i gadżetom, jakie zamieszczają u siebie na blogu. Wynotuj sobie to, co Ci się podoba i co sam chciałbyś zastosować u siebie. Zastanów się też, co chciałbyś zrobić inaczej. Im więcej takiej świadomej obserwacji, tym łatwiej będzie Ci wyrobić sobie indywidualny styl, którym będziesz się wyróżniał na tle innych blogerów.
  2. Zanim opublikujesz pierwszy post, wypisz sobie propozycje tematów, jakie chciałbyś poruszać na blogu. Im więcej, tym lepiej. Jako początkujący bloger masz na pewno w głowie mnóstwo pomysłów na posty. Nie zmarnuj tego. Kiedy za jakiś czas dopadnie Cię blokada twórcza, sięgnij po tę listę i zainspiruj się swoimi własnymi propozycjami!
  3. Zastanów się, czy chcesz prowadzić bloga pod własnym nazwiskiem czy anonimowo. Ja na samym początku podjąłem decyzję, że chcę, żeby moi czytelnicy znali mnie z twarzy i nazwiska. Uważam, że w ten sposób łatwiej nawiązać bliski kontakt z ludźmi. Jeśli są jednak jakieś względy, które Cię powstrzymują przed ujawnieniem się, zacznij blogować anonimowo. Zawsze możesz zmienić decyzję w przyszłości – w drugą stronę będzie trudno 🙂
  4. Wymyśl nazwę dla swojego bloga. Kiedy już znajdziesz nazwę, która idealnie pasuje do Twojego bloga, sprawdź koniecznie, czy ktoś już takiej nie używa. Ja nad nazwą bloga myślałem długo i wciąż nie mogłem znaleźć takiej, która by mnie satysfakcjonowała. Ale ostatecznie opłaciło się – „Językowa Oaza” do dzisiaj mi się podoba, no i nikt inny wcześniej na to nie wpadł 🙂
  5. Wybierz platformę, na której będziesz prowadzić bloga. Językowa Oaza stoi na Bloggerze, czyli platformie blogowej Google’a. Polecam – jest darmowa, naprawdę prosta w obsłudze i ma w zasadzie wszystko, czego potrzebujący bloger potrzebuje. Z popularnych rozwiązań jest jeszcze WordPress – oprogramowanie, które można zainstalować na własnym serwerze – ale to raczej opcja dla trochę bardziej zaawansowanych użytkowników, którzy są gotowi zainwestować w serwer i domenę. Są jeszcze polskie platformy blogowe, m.in. blog.pl (platforma Onetu) czy Blox – ale tu się nie wypowiadam, bo nie miałem nigdy z nimi styczności.
  6. Nie przesadzaj z przygotowaniami. One są ważne, ale nie na tyle, żeby odwlekać założenie bloga miesiącami (ja zbierałem się blisko rok – zdecydowanie za długo!). Tak naprawdę założyć bloga i opublikować pierwszy post można w kilka minut. Całe piękno polega na tym, że resztę można potem dopieszczać na bieżąco. Dzisiaj wybierzesz szablon, za tydzień dodasz stronę „O mnie”, za miesiąc zaczniesz opatrywać posty tagami… Na spokojnie, bez pośpiechu.
  7. Nie roztrwoń początkowego zapału! Widziałem ten schemat dziesiątki razy: ktoś zakłada bloga i pełen entuzjazmu zaczyna publikować nowe posty co dwa, trzy dni albo jeszcze częściej. Po dwóch czy trzech miesiącach częstotliwość spada mniej więcej do jednego posta na tydzień. Potem nowe wpisy robią się jeszcze rzadsze, aż w końcu znikają zupełnie. Kilka miesięcy przerwy, post reaktywacyjny, przyrzeczenie poprawy, dwa czy trzy nowe posty i znowu cisza. Tym razem na zawsze. Nie daj się wkręcić w ten schemat! Ustal, jak często będziesz publikować nowe artykuły (najlepiej rzadziej, niż Ci to dyktuje początkowy entuzjazm) i trzymaj się tego postanowienia. Ja przyjąłem rytm tygodniowy i jestem z niego zadowolony, choć – nie ukrywam – czasem zdarza mi się zawalić termin.
  8. Najważniejsza rzecz na blogu to wartościowe treści. Jeśli ich jednak trochę nie rozreklamujesz, to Twój blog będzie świecił pustkami przez długie miesiące. Oto kilka rzeczy, które możesz zrobić, żeby przyciągnąć czytelników na swoją stronę:
    • Poinformuj rodzinę i znajomych – niektórzy z nich (choć z pewnością nie wszyscy!) z pewnością zostaną Twoimi wiernymi czytelnikami. Ja informację o nowo założonym blogu wrzuciłem na przykład do stopki swojego maila. Wiem, że kilka osób trafiło na bloga tą drogą.
    • Zamieszczaj komentarze na innych blogach. Ale nie w stylu „Fajny tekst, zapraszam też do siebie: [adres]”, bo wielu blogerów uzna taki komentarz za zwykły spam. Zamiast tego zamieść merytoryczną wypowiedź na temat przeczytanego artykułu. Jeśli będziesz komentował ciekawie, ludzie zainteresują się Tobą i odkryją Twojego bloga.
    • Możesz zaoferować innym blogerom napisanie gościnnego posta na ich stronę. Pierwsi goście na Językowej Oazie pojawili się właśnie w ten sposób: klikając na link w artykule, który pojawił się na blogu Hał ar ju, Marija?
    • Skontaktuj się z innymi blogerami piszącymi na podobny temat. Napisz maila, przedstaw się i zaproś do siebie (dobrze by było, żebyś do tego czasu miał już na blogu kilka ciekawych postów).
    • Facebook – w tej kwestii nie jestem ekspertem, jako użytkownik Facebooka wciąż jeszcze raczkuję. Ale jeśli dobrze czujesz się w tych klimatach, z pewnością wiesz, co robić, żeby obwieścić światu powstanie swojego bloga.
  9. Zawsze pamiętaj, dla kogo piszesz. Są wprawdzie blogi pisane „dla siebie”. Ale jeśli zależy Ci na tym, żeby ludzie Cię odwiedzali i czytali, to właśnie ich musisz postawić w centrum. Poznaj swoich czytelników, rozmawiaj z nimi, dowiaduj się, co ich interesuje.
  10. Bądź cierpliwy! Zbudowanie bloga i zdobycie wiernych czytelników wymaga duuuużo czasu. Nie oczekuj spektakularnej liczby odwiedzin po miesiącu czy dwóch. Po prostu konsekwentnie rób swoje, a z czasem na Twoją stronę zacznie zaglądać coraz więcej ludzi.

Jeśli masz do mnie jakieś pytania dotyczące zakładania bloga, bardzo chętnie postaram się pomóc. Napisz komentarz pod tym postem albo wyślij mi maila (adres znajdziesz w zakładce Kontakt).

Tak jak obiecałem, chcę się z Wami również podzielić pewnymi pomysłami związanymi z rozwojem Językowej Oazy. Oto, co planuję na najbliższy czas:

  1. Już w najbliższy piątek, 26 września, świętujemy Międzynarodowy Dzień Języków Obcych. Z tej okazji na blogu ukaże się specjalny post. Zapraszam już za dwa dni!
  2. Na październik zaplanowałem coś specjalnego: akcję Praktyczny Październik, w ramach której będziemy się spotykać codziennie! Zamiast dłuższych, cotygodniowych postów, każdego dnia będę publikował jeden praktyczny pomysł na naukę języka. Chcę Was w ten sposób zainspirować do wypróbowania nowych sposobów nauki. Ruszamy już za tydzień 🙂
  3. W trochę dalszych planach mam napisanie ebooka i udostępnienie go na Językowej Oazie. W założeniu ma to być miniporadnik dotyczący mówienia w języku obcym. Jak przełamać strach przed mówieniem? Jak zwiększyć swoją biegłość w mówieniu? Jakie ćwiczenia mogą być w tym pomocne? Pisałem już trochę o tym na blogu, ale chciałbym ten temat potraktować trochę szerzej.
    I tu gorąca prośba do Ciebie: daj mi znać, jakie informacje chciałbyś znaleźć w takim ebooku, żeby był on dla Ciebie naprawdę wartościowy. Każdy pomysł będzie cenny! Daj znać w komentarzach albo na maila.
  4. I ostatnia sprawa. Chciałbym zacząć publikować na Językowej Oazie nowy cykl artykułów o językach nietypowych. Co rozumiem pod tym określeniem? Na przykład języki egzotyczne (z punktu widzenia Polaka), języki sztuczne, języki martwe, języki wymierające, języki regionalne (dialekty), kreole i pidżiny, języki migowe… Jest tego mnóstwo!
    Również tutaj zwracam się do Ciebie o pomoc. Jeśli znasz jakiś język, który pasuje do powyższej charakterystyki, albo masz sporą wiedzę na temat takiego języka, napisz do mnie koniecznie maila. Chętnie zaproponuję Ci napisanie gościnnego posta albo przeprowadzę z Tobą wywiad, który potem opublikuję na blogu. Będę też wdzięczny za namiary na osoby, które mogłyby taką wiedzę posiadać. Z góry wielkie dzięki!

Dziękuję Ci za to, że cierpliwie doczytałeś do tego miejsca – i jak zwykle zapraszam do działu komentarzy. Będę wdzięczny za każdą opinię – czy to dotyczącą zakładania bloga, czy moich pomysłów związanych z Językową Oazą!

26 komentarzy

  1. Fajny tekst… 😉 A na poważnie – niektórych punktów wciąż nie udaje mi się realizować, chociaż mija kolejny rok od założenia bloga. Dopiero po kilku latach idea prowadzenia bloga staje się dla mnie czymś więcej niż potrzebą wypisania się od czasu do czasu. Mam problem z przygotowaniami notek – ze 20 niedokończonych w szkicach roboczych. Lista spisywanych tematów dawno przekroczyła setkę, ale z finalizacją planów gorzej. Dodałabym więc do Twojej listy wyznaczanie sobie konkretnych, mierzalnych celów z terminem wykonania (np. co najmniej 3 notki do końca miesiąca itp.).
    Świetny pomysł na październik – będę zaglądać. E-book też brzmi ciekawie.
    Chyba napiszę wkrótce maila, żeby mój komentarz nie przekroczył długości, jaka przystoi tej formie.;-)

    1. Dzięki, Emilia! Dobre rady dobrymi radami, ale to oczywiste, że wdrażanie ich w życie wychodzi różnie. A już przekładanie ambitnych planów na praktyczne działanie to jedna z najtrudniejszych umiejętności, których do dzisiaj nie udało mi się w zadowalającym stopniu opanować 😉

  2. Zgadzam się co do punktu 7. Było tak, jak szukałem blogów językowych właśnie. Wchodzę, najnowszy post rok temu o tytule POWRÓT. Trochę szkoda, bo to często blogi z ciekawą treścią.

    1. A ja tu się wtrącę z drobną uwagą. Oczywiście szkoda jest fajnych blogów, które umierają w sposób naturalny. Szkoda, że Grzesiek z Angielski dla każdego – ucz się sam i Karol ze Świata języków obcych już nie publikują zbyt często, ale jeszcze bardziej szkoda mi Ev i jej Blog o nauce języków obcych (choć ostatnio coś tam się zadziało) oraz Davida Snopka i jego Lingua Trek. Ci Państwo świadomie zrezygnowali z pisania blogów, bo wybrali inne zainteresowania, a szkoda. 🙁 Jak widać nie każdy blog umiera, czasem zwyczajnie jest małym etapem życia, który przemija. A znacie może jakieś spektakularne powroty blogów do życia?

  3. Październik zapowiada się ciekawie, chętnie będę testować nowe metody na sobie 🙂 a co do języków nietypowych, to mam znajomego zafascynowanego językiem khoekhoegowab, jeśli jesteś nim zainteresowany to obejrzyj sobie ten filmik na yt 🙂 pozdrawiam!

    1. Ciężko nie być zainteresowanym TAKIM językiem 😉 Może zagadałabyś do znajomego, czy nie chciałby podzielić się swoją fascynacją na blogu? Byłbym bardzo wdzięczny!

    2. Niestety ale jest to dość specyficzny osobnik, który raczej nie lubi wypowiadać się w "internetach"… Ja bym chętnie pomogła, ale żadnych języków nietypowych nie znam, no chyba, że frenglish się do takowych zalicza :p Pozdrawiam!

  4. Swietny pomysl z tymi artykulami o jezykach nietypowych! Troche "odangielszczy" to bloga, ktory wprawdzie nie jest o nauce angielskiego, ale jakos miedzy wierszami nasuwa sie takie skojarzenie- piszemy "jezyk obcy", myslimy "angielski". A jezyki nietypowe powinny to zmienic.Bede wiernym czytelnikiem i komentatorem. Powodzienia!

    1. Cieszę się bardzo! A swoją drogą zastanawiałem się, czy sam nie chciałbyś napisać do tego cyklu czegoś o łacinie… W razie czego daj mi znać na maila – jest w zakładce "Kontakt" na górze strony.

  5. Od siebie dodam: "Pisz takiego bloga, jakiego sam chciałbyś czytać".

    Zaskoczyłeś mnie tymi językami nietypowymi. Jakoś nie zauważyłam, że masz ciągoty w tym kierunku (sądząc po blogu).

    1. Uwielbiam różne dziwne języki – im dziwniejszy, tym lepiej! A nie było tego widać na blogu, bo głównym zamysłem Językowej Oazy jest pomagać ludziom uczącym się języków obcych. W przeważającej większości są to te najpopularniejsze języki, więc to na nich się koncentruję. Ale po reakcjach widzę, że języki nietypowe też wzbudzają ciekawość 🙂

      A co do kwestii, dla kogo pisać bloga… Moim zdaniem trzeba znaleźć złoty środek. Nie ma sensu pisać na siłę czegoś, co nas zupełnie nie interesuje, tylko dlatego, że domagają się tego czytelnicy. Prędzej czy później nam się odechce. Ale z drugiej strony uważam, że zdanie czytelników jest ważne i trzeba je uwzględniać przy doborze tematów. W końcu nie piszemy do szuflady, tylko tworzymy coś dla innych. Najlepsze jest to, że jedno z drugim niekoniecznie musi się kłócić – wystarczy trochę pogłówkować, a znajdziemy tematy, które i nas pasjonują, i podobają się czytelnikom 🙂

  6. A ja się przyznam bez bicia, że moje blogi (tak było ich kilka) poumierały z tęsknoty za mną, pomimo wielu obietnic poprawy. W chwili obecnej szykuję się do poprawy, ale zmiana polega na tym, że tym razem nie będę pisał dla kogoś tylko dla siebie. Ma to być taki mój wirtualny dziennik, żeby za kilka lat móc powspominać i pośmiać się ze swych błędów językowych (będę pisał po włosku by przy okazji ćwiczyć ten język, ale planuję też tłumaczenia). Mam nadzieję, że tym razem to wypali. Do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć. 😉

    1. A swoją drogą, świetny wpis i czekam na październikowy cykl. No i e-book! Cieszę się, że nie będzie on o nauce języków, a o konkretnej sprawności, z którą (tak mi się wydaje) ludzie mają najwięcej problemów. Czekam zniecierpliwiony. 😉 Fajnie byłoby też gdybyś napisał go w też wersji po angielsku gdyby ktoś chciał poćwiczyć język na interesującym tekście 😉

    2. Taki blog dla samego siebie to też ciekawy pomysł. Życzę Ci powodzenia w realizacji 🙂

      Na e-book trzeba będzie trochę poczekać, bo czasu mi jak zwykle brakuje. Mam nadzieję, że się przed styczniem wyrobię – ale na pewno nie z wersją dwujęzyczną 🙂

  7. Dzieki za rady. Zmotywowales mnie 🙂 Postanowilam zaczac pisac bloga i to w jezyku, ktorego sie uczę. Jak ktos jest zainteresowany nauką, sceptycyzmem oraz jezykiem norweskim, zapraszam do przeczytania mojego pierwszego posta: http://ved2oyekast.blogspot.no/ 🙂

    1. Nie tylko tym postem, bo ja już długo śledzę twojego bloga i sobie myślałam że to może być fajne zajecie. Dzięki za pierwszy komentarz! 🙂 A drugi tekst w drodze, także zapał nie ostygl ^^

    2. Wiem, że jesteś tu od dawna, kojarzę Twoje komentarze sprzed blisko roku 🙂 I cieszę się, że zapał nie ostygł, oby tak dalej!

  8. Już zaraz minie rok od publikacji tego posta, a dalej jest pomocy 🙂 Zmobilizował mnie, gdy „dojrzewałam” do myśli o własnym blogu.
    Chciałabym się podzielić moimi przemyśleniami dotyczącymi wskazówki nr 8. „Skontaktuj się z innymi blogerami piszącymi na podobny temat.” otóż wydaje mi się, że wybrałam tematykę, która nie jest zbyt popularna wśród blogerów (z czego w sumie również się cieszę). Oczywiście jest dużo blogów o tematyce reklamowej, lecz na wiele z nich autorzy już nie zaglądają. Zastanawiam się, czy koniecznie muszą to być osoby, które mają podobną tematykę.
    Tu zarazem pojawiają się myśli, czy bloger, który ma już dużą grupę czytelników, będzie chciał współpracować kimś początkującym.

    1. Oczywiście wszystkie kontakty w blogosferze są cenne i warto je budować od samego początku. To nie muszą być ludzie zajmujący się dokładnie Twoją tematyką. Warto jednak, żeby Wasze blogi miały coś ze sobą wspólnego, bo ciężko współpracować z kimś, kto pisze na temat, który nas zupełnie nie interesuje. Jasne, nie wszyscy popularni blogerzy będą mieli ochotę (albo czas) pomagać nowicjuszom, ale warto próbować. Często można się miło zdziwić – przynajmniej ja spotkałem się z dużą życzliwością w tym środowisku. Powodzenia!

Komentarze zostały zamknięte.