Jak zacząć pisać bloga? – część 1

Przeszło Ci kiedyś przez myśl, żeby samemu założyć bloga? Super! Tym postem chcę Cię zmotywować do tego, żebyś swój zamysł przekuł w czyn. Pokażę Ci, jakie korzyści możesz odnieść z prowadzenia bloga i pomogę Ci wybrać tematykę. Za tydzień natomiast podzielę się kilkoma wskazówkami, które pomogą Ci rozpocząć blogowanie. No to jedziemy!

Źródło: manoftaste.de via photopin cc

Do napisania tego posta zainspirowała mnie po pierwsze Agnieszka, która taki temat zaproponowała w lipcowym konkursie. A po drugie Wasze komentarze, które zostawiacie tu na blogu. Pełno w nich ciekawych pomysłów i doświadczeń związanych z nauką języków, wiele się z Waszych komentarzy uczę. I tak sobie pomyślałem, że szkoda, żeby ta cała wiedza, którą się dzielicie, zginęła gdzieś w odmętach internetu. Czy nie fajniej byłoby dotrzeć z nią do większej liczby ludzi i przekazywać ją w sposób trochę bardziej systematyczny? Jednym słowem – czy Ty, drogi czytelniku, nie chciałbyś sam założyć bloga?

Tylko nie próbuj mówić, że nie jesteś ekspertem. Niewiele blogów jest pisanych przez ekspertów. Ja też nim nie jestem. Każdy z nas ma natomiast swoje własne doświadczenia i przemyślenia, które dla innych ludzi mogą okazać się przydatne. Blog to właśnie takie miejsce, gdzie możesz dzielić się z innymi tym, co Ci chodzi po głowie. To naprawdę nie musi być wiedza na poziomie akademickim.

Nie bój się też samego procesu zakładania bloga. Dla osoby, która zna podstawy obsługi komputera i korzystania z internetu, to naprawdę nic trudnego. Prostego bloga można założyć w kilka minut, a potem krok po kroczku go rozbudowywać i upiększać.

To jak, chcesz spróbować? Super! Zacznijmy w takim razie od początku.

Przy zakładaniu bloga, podobnie jak przy nauce języka, warto zacząć od motywacji. Poniżej przedstawiam kilka celów, które mogą Cię zmotywować do założenia i prowadzenia bloga. Zastanów się, w których z nich najlepiej się odnajdujesz:

  • Pomaganie innym. Jeśli zamierzasz prowadzić bloga poradnikowego (taka ma być w założeniu Językowa Oaza), z pewnością lubisz się dzielić wiedzą z innymi. Nawet nie wiecie, ile radości sprawiają mi sygnały, które od Was otrzymuję, że jakaś wskazówka okazała się dla Was przydatna albo że znaleźliście tu informacje, których szukaliście.
  • Wyrażanie siebie. Blog to takie miejsce, w którym możesz wyrzucić z siebie te wszystkie myśli, które Ci chodzą po głowie, a o których nie masz z kim pogadać. To bardzo cenne zwłaszcza w przypadku takich milczków jak ja (tak, tak!). Kiedy siadam do komputera, nagle się okazuje, że mam całkiem dużo do powiedzenia i muszę się wręcz powstrzymywać, żeby Was nie zagadać na śmierć!
  • Nawiązywanie nowych znajomości. Po pierwsze z czytelnikami, po drugie z innymi blogerami. Nie masz nawet pojęcia, ilu ciekawych ludzi można spotkać w ten sposób!
  • Własny rozwój. Po pierwsze uczę się, pisząc artykuły. Zależy mi na tym, żeby przekazywana Wam wiedza była solidna, więc sam najpierw dużo czytam na dany temat. Po drugie – uczę się bardzo wiele z Waszych komentarzy. Ale rozwój intelektualny to nie wszystko. Prowadząc bloga, ćwiczę swoją systematyczność, pomysłowość, umiejętność wysławiania się, zdolności marketingowe…
  • Pieniądze. Choć na Językowej Oazie nie zarobiłem ani złotówki, to wiem, że przy odpowiednim podejściu prowadzenie  bloga może przynieść korzyści finansowe. Tutaj jednak dwa zastrzeżenia. Po pierwsze: nie licz na kokosy, zwłaszcza w takiej niszy jak blogi językowe. Po drugie: to nie może być Twój jedyny cel. Jeśli będziesz myślał tylko o tym, żeby się wzbogacić, Twoi czytelnicy szybko to zauważą i długo nie zagrzeją miejsca na Twoim blogu.

Kolejną sprawą jest tematyka bloga. Najważniejsza zasada brzmi: pisz na temat, który Cię pasjonuje. Dlaczego? Po pierwsze ze względu na czytelników – tylko w ten sposób utrzymasz ich zainteresowanie. Po drugie ze względu na Ciebie – w przeciwnym razie szybko stracisz zapał i Twój blog umrze śmiercią naturalną.

Oto kilka kategorii, które możesz wziąć pod uwagę, wybierając tematykę swojego bloga:

  1. Blog ogólnojęzykowy – czyli poświęcony różnym językom i sposobom ich nauki. Możesz się też na nim dzielić swoimi doświadczeniami z nauki języków.
  2. Blog o konkretnym języku – takie blogi należą do najpopularniejszych blogów językowych.
  3. Blog przeznaczony dla nauczycieli konkretnego języka – jeśli zajmujesz się nauczaniem.
  4. Blog dla tłumaczy – jeśli jesteś tłumaczem.
  5. Blog o kulturze konkretnego kraju lub regionu geograficznego.
  6. Blog podróżniczy lub emigracyjny – jeśli dużo podróżujesz lub mieszkasz na stałe poza Polską, możesz opisywać swoje przygody na obczyźnie.
  7. Blog na dowolny inny temat – języki obce i kultura innych krajów to nie wszystko. Jeśli tak naprawdę fascynuje Cię inny temat, nie wahaj się ani chwili!

Oczywiście w ramach jednego bloga możesz łączyć ze sobą różne tematy. Często zdarza się na przykład, że tematy stricte językowe przeplatane są postami dotyczącymi kultury danego kraju. Odradzałbym Ci jednak mieszanie zbyt wielu różnych dziedzin – moim zdaniem na blogu powstaje wtedy lekki chaos, który może odstraszyć czytelników.

Poniżej znajdziesz kilka polskich blogów językowo-kulturowych, którymi możesz się zainspirować:

Na dobry początek tyle. W przyszłym tygodniu podzielę się z Wami kilkoma wskazówkami dotyczącymi założenia bloga. Poza tym uchylę rąbka tajemnicy i opowiem Wam o kilku planach, jakie mam w związku z Językową Oazą. Do zobaczenia za tydzień!

30 komentarzy

  1. Z tym zarabianiem to bym nie robiła nadziei. Wszelkie statystyki wskazują, że tylko blogi kulinarne i lifestylowe (czy raczej modowe) są w stanie zarobić. W wypadku tych drugich dobrze by jeszcze było być celebrytą. 😉

    1. Jasne, perspektywy są raczej kiepskie, ale nie zdziwiłbym się, jakby wkrótce zaczęło się coś w tym temacie zmieniać. Inna sprawa, że zarabiać na blogu można też pośrednio – znam ludzki, którzy dzięki swojemu blogowi znajdują uczniów na korepetycje czy klientów na tłumaczenia. Takie coś sprawdza się nawet w polskich warunkach.

    1. Magda, nie martw się! Ja Cię odwiedzam nieustannie 😀 A Janusz pewnie wziął pod uwagę blogi z grupy na FB, gdzie ostatnio mało Ci widać 🙂 I pewnie dlatego nie przyszłaś mu do głowy.

    2. Już jest! Wybacz, że nie w pierwszym rzucie 🙂 Muszę chyba zaznaczyć, że blogi z listy to tylko mała próbka, bo świetnych blogów językowych jest w Polsce naprawdę sporo i wszystkich z pewnością nie dam rady wymienić 🙁

  2. Ja jednak uważam, że lepiej pisać wartościowe komentarze. Blogi umierają (jak chociażby Marii żeby daleko nie szukać), a dobry komentarz jest na wagę złota i dlatego zaswsze wśród komentujących szukam Night Huntera 🙂

    1. Też uwielbiam komentarze Night Huntera i właśnie dlatego chętnie zobaczyłbym go wśród blogerów. Teraz cała jego wiedza porozrzucana jest po internecie. Gdyby zebrał wszystko w jednym miejscu, byłoby dużo łatwiej korzystać z jego doświadczeń. Ale decyzja zależy tylko i wyłącznie od niego, ja mogę co najwyżej zachęcać 🙂

    2. To prawda, ale są to komentarze odnoszące się do konkretnego wpisu, więc nie jest to minus. Minusem jest fakt, że po opublikowaniu komentarza tracimy nad nim kontrolę.

      BTW. Jestem ciekawy Twojej opinii n/t. metody Antimoon oraz ich strony http://antimoon.com – fajnie byłoby przeczytać wywiad z autorem/ami

    3. Musiałbym się przyjrzeć lepiej tej stronie, bo nie pamiętam już dokładnie, na czym polegała ta metoda. Chyba była nastawiona w 100% na "input", stały kontakt z dużą ilością autentycznych materiałów, z założeniem, że mówienie przyjdzie z czasem samo z siebie. Dobrze kombinuję? Takie metody oczywiście sprawdzają się u wielu osób i mają nawet jakieś podstawy naukowe – ale oczywiście nie są dla każdego. Towarzyski ekstrawertyk dusiłby się pewnie, zmuszając się do trzymania języka za zębami przez tyle czasu 😉

  3. Miło mi, że znalazłam się wśród wymienionych blogów 😉

    Prowadzenie bloga daje niesamowitą frajdę i z pewnością rozwija. Fajnie by było na tym zarabiać, ale już samo prowadzenie bloga jest inspirujące i motywujące.

  4. Założyłam bloga całkiem niedawno i do wymienionych celów dodałabym "uspokajanie rodziny, że jest się żywym i odsyłanie ich do bloga, gdy zadają te same pytania o jakiś aspekt życia za granicą" 🙂
    Teraz np. opisałam na blogu jak zdawałam maturę z wf-u we Francji i świetnie pomogło mi to uporządkować myśli, moi bliscy na pewno odkryją kilka rzeczy, których nie wiedzieli, bo zapomniałam im powiedzieć!
    Pozdrawiam!
    Ania (www.interesowania.blogspot.com)

    1. Bardzo ciekawa perspektywa, na to nie wpadłem 🙂 To się pewnie sprawdza najlepiej w przypadku blogów prowadzonych zza zagranicy. Swoją drogą – niezłe pyszności na Twoim blogu, aż mi ślinka pociekła 🙂

    1. Planowałem najpierw wszystko wrzucić do jednego posta, ale wyszło mi za dużo tekstu i postanowiłem podzielić artykuł na dwie części. Dlatego na tytułowe pytanie odpowiem w przyszłym tygodniu 🙂 Zapraszam wtedy!

  5. Ja bym jeszcze dodała: "Blog jako świetny sposób rozwoju językowego". Jeśli jest się uczniem, to prowadzenie bloga może zmotywować i pomóc w nauce języka. Można opisywać swoje postępy, wrzucać ciekawostki, na które się trafiło albo od początku starać się pisać posty w obcym języku. Są przecież blogi tego typu prowadzone na bardzo wysokim poziomie jak choćby Marty powyżej i Aulnay Uzależnienie od francuszczyzny :).

    1. Zgadzam się, prowadzenie bloga to mega motywacja. Z jednej strony czytamy innych, nakręcają nas ich plany, do tego nie chcemy zawieść czytelników, więc staramy się dać z siebie 100 procent. Taki blog nie pomaga jedynie innym, ale również nam samym. 🙂

    2. To prawda! Dzięki blogowi mam ochotę cały czas sama się rozwijać – pogłębiam swoją wiedzę i w końcu znowu wzięłam się za wietnamski. Włącza mi się człowieczek na ramieniu, który mówi: "Dowiedz się więcej. Może ktoś jeszcze o coś zapyta." Chce się być lepszym dla swoich czytelników.

  6. Dla blogerow jezykowych ida ciezkie czasy, a to za sprawa premiera Donalda Tuska, ktory niedawno obiecywal, ze nauczy sie angielskiego w ciagu trzech miesiecy! Jesli premier spelni swoja obietnice (bedzie to pierwszy przypadek w jego karierze!) i ktos z jego otoczenia zacznie opisywac te wspaniale metody na blogu to niewatpliwie pusci z torbami wiekszosc konkurencji. Bo chyba nikt jeszcze nie zdradzal tajnikow, jak piecdziesiecioparoletni facet nie uczacy sie nigdy jezykow opanowal angielski w ciagu trzech miesiecy. Bylby to najwiekszy przeboj na tym polu, dlatego radzilbym wszystkim prowadzacym blogi jezykowe nie wybiegac w swych planach za daleko w przyszlosc! Pozdrawiam!

  7. Nie wiem czy się ze mną zgodzicie, ale najtrudniejszy do prowadzenia jest chyba blog ogólnojęzykowy. Niby daje dużo swobody jeśli chodzi o dobór tematów, ale jednocześnie polega na wymyślaniu koła od nowa. Mam wrażenie, że na takich blogach wałkowane są ciągle te same tematy i trudno zabłysnąć czymś oryginalnym.

    1. To prawda, siłą rzeczy tematy się powtarzają, ale dzisiaj wydaje mi się to mniejszym problemem niż jeszcze jakiś czas temu. A to z dwóch powodów:
      1. Te same tematy można podać w różny sposób. Ja sam chętnie czytam treści, które już mi są w zasadzie znane, ale napisane z trochę innej perspektywy, innym stylem. W blogach zawsze gdzieś tam pobrzmiewa subiektywna opinia autora, dużą rolę odgrywa jego indywidualne doświadczenie.
      2. Są wprawdzie językowi maniacy (jak ja sam!), którzy czytają o języku wszystko, co wpadnie im w ręce. Ale przypuszczam, że niektórzy z moich czytelników wcale nie śledzą wszystkich dostępnych blogów językowych. Więc nawet, jeśli jakiś temat był już poruszany gdzie indziej, dla nich to i tak może być nowość…

  8. Sama prowadzę blog, który początkowo miał porządkować moją wiedzę i gromadzić różne materiały do lekcji, których udzielam. Teraz coś ciekawego znajdą u mnie zarówno nauczyciele, jak i uczniowie. Po założeniu bloga trzeba pamiętać też o jego (darmowej) promocji – wypowiadać się na forach językowych i innych blogach tematycznych, podając link, aby ludzie o nas usłyszeli. Bardzo ciekawy wpis, szkoda, że nie ma też mojego bloga 😉 Jestem pod nowym adresem: http://angdlakazdego.blogspot.com/

    1. Promocja bloga to rzeczywiście ważny temat, piszę o tym trochę w drugiej (już opublikowanej!) części artykułu.

      Dodaję Twojego bloga do listy, bo ma inny charakter niż pozostałe, może dla kogoś okaże się szczególną inspiracją 🙂

    1. Na początek zupełnie wystarczy 🙂 Zadbaj przede wszystkim o regularne wpisy, a jeśli chcesz mieć wiernych czytelników, to zastanów się koniecznie, czym chcesz ich przyciągnąć (co zyskają, zaglądając regularnie do Ciebie). Powodzenia!

Komentarze zostały zamknięte.