Przybornik: Prowadzenie dziennika w języku obcym

Jeśli chciałbyś poprawić umiejętność pisania w języku obcym, nie obejdziesz się bez… regularnego pisania oczywiście. Dzisiaj chciałbym Ci zaproponować najprostszą metodę wcielenia tego pomysłu w życie: prowadzenie obcojęzycznego dziennika.

Źródło: JoelMontes via photopin cc

Na wstępie chciałbym Was przeprosić, że w zeszłym tygodniu nic nie opublikowałem. Miałem wyjątkowo dużo na głowie i musiałem niestety parę rzeczy (w tym bloga) odstawić na boczny tor. Ale już jestem z powrotem i planuję dalej pisywać regularnie!

Wracając do tematu dzisiejszego wpisu… Na umiejętność dobrego pisania w języku obcym składa się wiele elementów. Po pierwsze trzeba dysponować odpowiednio dużym czynnym słownictwem. Po drugie konieczna jest znajomość gramatyki (formalna lub nie), która umożliwia łączenie znanych Ci wyrazów i zwrotów w poprawne zdania. Po trzecie przydaje się znajomość konwencji dotyczących różnych form pisanych – inaczej pisze się oficjalne podanie, inaczej e-mail do przyjaciela, a jeszcze inaczej artykuł. Po czwarte duże znaczenie ma też dobry styl, który można sobie wyrobić przede wszystkim dużo i uważnie czytając w danym języku.

Wszystkie te umiejętności na nic się jednak nie zdadzą, jeśli nie chwycisz w końcu za długopis i nie zaczniesz tworzyć własnych tekstów. Im częściej, tym lepiej – najlepiej codziennie. A jakiż jest lepszy pretekst do codziennego pisania niż prowadzenie dziennika?

Najprostszą formą dziennika jest pamiętnik, w którym opisujesz wydarzenia minionego dnia, wzbogacane czasem o przemyślenia na różne tematy. Ta forma ma wielką zaletę: piszesz o rzeczach, które Cię bezpośrednio dotyczą. Takie emocjonalne zaangażowanie ma duże znaczenie motywacyjne. Większość ludzi znajduje większą przyjemność w opowiadaniu o sobie niż wypowiadaniu się na jakieś zewnętrzne tematy, które ich akurat zupełnie nie interesują, typu dziura ozonowa czy list do fikcyjnego przyjaciela.

Ale pamiętnik nie jest jedyną opcją. Jeśli po jakimś czasie znudzi Cię pisanie o własnym życiu, spróbuj znaleźć inny temat, który Cię fascynuje. Może pisz krótkie, kilkuzdaniowe recenzje oglądanych przez siebie filmów? Jeśli sam coś tworzysz – rysujesz, robisz biżuterię, pieczesz ciasta, sklejasz modele – możesz się pochwalić każdym nowym dziełem, krótko je komentując. Jeśli interesujesz się polityką międzynarodową, pisz komentarze do aktualnych wydarzeń. Wielbiciele piłki nożnej mogą dzielić się refleksjami z meczów rozegranych przez ich ulubioną drużynę. A co tam, możesz nawet pisać powieść w odcinkach – byle by to było regularne.

Dużą dowolność masz również, jeśli chodzi o formę dziennika. Wielbicielom klasyki polecam gruby, elegancki zeszyt. Możesz też pisać na luźnych kartkach, ale koniecznie wpinaj je do segregatora, który przeznaczysz specjalnie na ten cel – dziennik powinien stanowić jedną całość, tak żebyś mógł regularnie wracać do starszych wpisów. Innym rozwiązaniem jest korzystanie z komputera – tu wystarczy utworzyć dokument Worda albo nawet zwykły dokument tekstowy. Ten pierwszy ma tę zaletę, że można go łatwo zabezpieczyć hasłem, jeśli Twoje zapiski mają charakter szczególnie intymny. Możesz też pójść w przeciwnym kierunku i publikować na bieżąco wszystkie swoje wpisy w internecie, na przykład w formie bloga albo na stronie typu Lang-8, gdzie możesz liczyć na korektę native speakera.

Skoro mowa o korekcie… Żeby całe przedsięwzięcie przyniosło widoczne postępy w Twojej znajomości języka, nie wystarczy samo pisanie. Potrzebujesz też informacji o popełnianych przez siebie błędach. Oto kilka sugestii:
  • Jeśli masz taką możliwość, oddawaj wszystkie swoje teksty do korekty native speakerowi albo innej osobie, która dobrze zna język. Może to być użytkownik strony Lang-8, Twój prywatny nauczyciel, znajomy z innego kraju. Analizuj dokładnie ich poprawki i staraj się wykorzystywać poprawione konstrukcje w kolejnych wpisach.
  • Jeśli nie możesz lub nie chcesz oddawać do sprawdzenia całych tekstów, konsultuj tylko pojedyncze wątpliwości. Jeśli nie jesteś przekonany, czy użyta przez Ciebie konstrukcja lub słowo są poprawne – zanotuj je sobie. Wypisuj też zwroty i sformułowania, których często używasz, nawet jeśli wydaje Ci się, że są poprawne. Tu warto zachować szczególną czujność, bo jeśli jednak popełniasz błąd, to poprzez częste powtarzanie możesz go sobie na dobre utrwalić. Co jakiś czas przedstawiaj jakiemuś językowemu ekspertowi (patrz powyższy punkt) listę swoich wątpliwości i wyciągaj wnioski.
  • Jeśli naprawdę nie masz dostępu do nikogo, kto mógłby poprawiać Twoje teksty, będziesz sam musiał zadbać o ich poprawność. Pisząc na brudno, zaznaczaj wszystkie fragmenty, których poprawności nie jesteś pewien, a następnie postaraj się je samodzielnie sprawdzić, korzystając ze słowników, podręczników do gramatyki, forów internetowych czy nawet wyszukiwarki Google.
  • Wracaj co jakiś czas do wcześniejszych wpisów i czytaj je uważnie pod kątem ewentualnych błędów. Być może wpadnie Ci w oko coś, czego nie zauważyłeś dwa miesiące temu – to zupełnie normalne przy rozwijającej się znajomości języka.

Uwaga: nie musisz koniecznie analizować i poprawiać każdego tekstu, który piszesz w dzienniku. Przy takim podejściu pisanie dziennika może stać się żmudnym zadaniem, które będziesz wykonywał z coraz większą niechęcią. Nie pozwól na to! Znajdź jakiś zdrowy kompromis, żeby z jednej strony się nie zniechęcić, a z drugiej nie zaniedbać zupełnie poprawności!

[EDIT:] Jeśli temat Cię zainteresował, koniecznie zajrzyj do artykułu Marty z Nocnej Sowy, która daje jeszcze więcej wskazówek na temat regularnego pisania w języku obcym.

Zapraszam do pisania komentarzy. Chętnie się od Was dowiem, czy prowadzicie dziennik albo inne regularne zapiski w języku obcym albo czy macie takie plany!

7 komentarzy

  1. Ostatnio się zastanawiałam, czy by nie spróbować stworzyć jakiegoś opowiadania po angielsku. Ćwiczenia w pisaniu bardzo by mi się przydały. Poza tym połączyłabym pożyteczne z przyjemnym, bo uwielbiam pisać.

    1. No to witaj w klubie…Ja piszę też bardzo dużo po niemiecku, nawet mam bloga w tym jezyku mimo iz jestem początkującym (A2-B1) codzinnie staram sie troche pisac…bardzo mi to pomaga.

  2. Swego czasu również pisałam pamiętnik ale w języku angielskim.
    Było to sporo lat temu i moim ówczesnym założeniem, nie było
    ćwiczenie angielskiego. Pisałam pamiętnik w tym języku aby… Uwaga! nie przeczytali
    go rodzice 🙂

    1. To też może być dobra motywacja. Choć dzisiaj coraz więcej rodziców rozumie angielski, więc warto się przerzucić na mniej popularne języki 😉

Komentarze zostały zamknięte.