Idealna metoda nauki języka

czyli jak uczyć się szybko, przyjemnie i skutecznie

Każdy z nas chciałby pewnie poznać idealną metodę nauki języka. Pomyśl: czy nie byłoby cudownie odkryć sposób, który pozwala na osiąganie jak największych postępów przy minimum wysiłku? Wiele szkół językowych, autorów podręczników czy blogerów twierdzi, że udało im się tę metodę odkryć. Problem polega na tym, że każdy proponuje coś zupełnie innego! Można zwątpić, czy taka idealna metoda w ogóle istnieje. A jednak okazuje się, że tak! Jest nią…

Źródło: Robert Couse-Baker via photopin cc

Oczywiście metoda komunikacyjna! Czyli podejście do nauki języka, które święci triumfy w ostatnich dekadach. W końcu najważniejszym celem każdej osoby, która uczy się języka, jest nauka komunikacji. Dlatego tak ważny jest nacisk na mówienie i interakcję z innymi. Ważne jest też wykorzystywanie autentycznych materiałów językowych. Gramatyki należy uczyć się w bardzo ograniczonym stopniu, tylko na tyle, na ile pomaga nam efektywnie komunikować się z innymi.

Hm, no ale skoro ta metoda jest stosowana w większości szkół językowych, a nawet w jakimś stopniu w szkołach publicznych, to czemu tak wielu uczniów kończy kursy z byle jaką znajomością języka? Może cofnijmy się kilkadziesiąt lat wstecz, kiedy dominowała metoda gramatyczno-tłumaczeniowa. Wiecie, ilu wybitnych poliglotów uczyło się w ten sposób (skutecznie!) języków? Poznajemy reguły gramatyczne, przykłady ich zastosowania, robimy ćwiczenia, tłumaczymy zdania z jednego języka na drugi, wreszcie analizujemy teksty obcojęzyczne za pomocą słownika i podręcznika gramatyki. Trochę żmudne, ale kto powiedział, że nauka ma być łatwa i bezproblemowa? A poza tym w ten sposób zyskujemy naprawdę gruntowną znajomość języka, nie jakieś ślizganie się po powierzchni.

Na pewno już się zorientowałeś, że Cię bajeruję 😉 Żadna z tych metod (ani tysięcy innych) nie jest idealna dla wszystkich. Ale jednak niemal każda z nich doskonale odpowiada niektórym ludziom, którzy za jej pomocą nauczyli się świetnie języka. Co z tego wynika? Ano dwie rzeczy:

Po pierwsze, nie istnieje metoda, która byłaby idealna dla wszystkich.

Rozczarowany? Na szczęście mam drugą, dobrą wiadomość:

Każdy może znaleźć metodę, która będzie idealna dla niego!

Języki obce nie są tu jakimś wyjątkiem – ta sama zasada obowiązuje w wielu innych dziedzinach życia. Weźmy na przykład diety. Co jakiś czas media obiega informacja o nowej rewelacyjnej diecie-cud. Tłumy rzucają się, żeby ją wypróbować. I co się okazuje? Część śmiałków odpada w przedbiegach – już na początku stwierdzają, że to nie dla nich (bo niesmacznie, bo za duże wyrzeczenia, bo nie widać szybkich rezultatów). Inni nie zrażają się tak szybko. Niektórzy rzeczywiście odnoszą sukces – osiągają wagę, o której marzyli, i utrzymują ją. Zachwyceni opowiadają wszystkim naokoło o najlepszej diecie, jaką kiedykolwiek wymyślono. Ale to, że ta dieta zadziałała dla nich, nie znaczy, że u innych odniesie ten sam skutek. Wiele osób po miesiącach wyrzeczeń stwierdza, że waga może i spadła, ale zdecydowanie za mało. Rezultaty są zupełnie niewspółmierne do podjętych wysiłków. Ci ludzie nie odnaleźli jeszcze diety, która byłaby idealna dla nich.

Dla odmiany przypatrzmy się relacjom międzyludzkim. Psychologowie odkryli, że istnieje kilka różnych „języków miłości”. Jedni na przykład czują się kochani, kiedy partner obdarowuje ich prezentami (w tym również swoim czasem i obecnością). Dla innych o wiele ważniejsza jest bliskość fizyczna, dotyk, przytulenie, pocałunki. Jeszcze innym zależy przede wszystkim na ciepłych słowach, komplementach, listach miłosnych itp. Problem pojawia się, kiedy języki miłości partnerów są różne (co zdarza się bardzo często). Na przykład mąż swoją miłość wyraża poprzez zamiatanie, zmywanie i bieganie po zakupy, a żona czuje się niekochana, bo według niej miłość wyraża się poprzez wartościowe spędzanie czasu ze sobą.

Jesteśmy różni. Dlatego nie ma uniwersalnej diety, która by pasowała wszystkim. Dlatego nie ma jednego, wspólnego wszystkim sposobu wyrażania miłości. Dlatego wreszcie nie ma jednej idealnej metody nauki języka.

Żeby odnaleźć metodę nauki, która jest idealna dla Ciebie, dobrze jest mieć świadomość tego, czym się różnisz od innych. Oto kilka najważniejszych aspektów, które warto wziąć pod uwagę:

1. Twoje cele i potrzeby

Jeśli np. uczysz się starożytnej greki, żeby czytać Platona w oryginale, to wszystkie metody kładące nacisk na komunikację ustną, mówienie od samego początku itp. są zupełnie nieprzydatne. To jeden z powodów, dla których warto określić swój cel – wiedząc po co, łatwiej będzie Ci ustalić jak.

2. Język, którego się uczysz

Każdy język stawia inne wyzwania. To, co się sprawdza przy nauce hiszpańskiego, może zupełnie nie zdać egzaminu przy nauce chińskiego (języka z odrębnym systemem pisma, tonalnością i kompletnie odmiennym systemem gramatycznym).

3. Twoja osobowość i charakter

Ja na przykład jestem introwertykiem i lubię uczyć się sam, w zaciszu swojego pokoju. Jednak jeśli jesteś ekstrawertykiem, to nauka języka bez interakcji z innymi ludźmi na dłuższą metę Cię sfrustruje. Jedni z nas są bardziej cierpliwi, inni mniej. Jedni mają doskonale rozwiniętą samodyscyplinę, inni nie. Jedni lubią rutynę, inni potrzebują ciągle nowych doznań. To wszystko ma istotne znaczenie przy opracowywaniu własnej metody nauki.

4. Twój styl uczenia się

Te same treści możemy wprowadzić do mózgu na różne sposoby, przy użyciu różnych zmysłów. Niektórzy ludzie łatwiej zapamiętują to, co zobaczą (wzrokowcy), do innych lepiej trafia dźwięk (słuchowcy). Naukowcy wyróżniają jeszcze trzecią grupę: kinestetyków, czyli osoby, które najlepiej uczą się poprzez dotyk, ruch, aktywne zaangażowanie. Przy nauce języka warto angażować wszystkie zmysły, ale znajomość własnego stylu nauki ułatwia odpowiedni dobór materiałów i ćwiczeń. (Więcej na przykład na tej stronie.)

5. Twój typ inteligencji

Robiłeś może kiedyś testy na inteligencję (IQ)? Okazuje się, że tego rodzaju testy mierzą tylko niektóre rodzaje inteligencji: logiczno-matematyczną, czasem językową. Tymczasem psychologowie wyróżniają również kilka innych rodzajów inteligencji: muzyczną, interpersonalną, ruchową, a nawet przyrodniczą. Czy wiesz, w czym jesteś mocny? Wykorzystaj to w nauce języka! (Tutaj znajdziesz więcej informacji na ten temat, a tu przykładowy test).

6. Zewnętrzne zasoby

Ile czasu możesz poświęcić na naukę? Czy masz łatwy dostęp do internetu? Do podręczników? Obcojęzycznych gazet i czasopism? Czy w Twoim mieście odbywają się kursy tego języka? Może masz kontakty z native speakerami? Ile pieniędzy masz do dyspozycji? Nie trzeba mieć wszystkich tych rzeczy, żeby dobrze nauczyć się języka, ale zasoby, jakimi dysponujemy, wpływają oczywiście na wybór metody nauki.

7. Twoje zainteresowania

Języka najlepiej się uczyć poprzez to, co nas interesuje. Może na samym początku jest to dość trudne, ale warto jak najszybciej zintegrować naukę z naszymi zainteresowaniami i hobby. Dlatego inaczej będzie wyglądała nauka osoby, która uwielbia gotować, a inaczej kogoś, kto jest zafascynowany archeologią.

8. Twoje doświadczenia

Znasz już jakieś języki obce? Umiesz grać na jakimś instrumencie? Odniosłeś jakiś sukces ciężką, wytrwałą pracą? Każde takie pozytywne doświadczenie to wielki atut przy nauce języka. Wiesz, że potrafisz! Metody, które stosowałeś z powodzeniem w tamtych sytuacjach, możesz spróbować przenieść na nowy grunt.

Widzisz już, jak różni jesteśmy? Biorąc pod uwagę powyższe kryteria, można by stworzyć pewnie biliony różnych kombinacji. Jakim cudem jedna metoda miałaby być skuteczna dla wszystkich?

Oczywiście w nauce języka – jak w każdej innej dziedzinie – obowiązują też pewne niezmienne reguły, do których musi się stosować każdy, kto chce odnieść sukces. Jedną z nich jest reguła powtórek – jeżeli nie będziesz powtarzać materiału, którego się uczysz, prędzej czy później wyleci Ci on z głowy. Tak już jest i kropka, czy Ci się to podoba, czy nie. Ale to, w jaki sposób ten materiał będziesz powtarzać, to kwestia indywidualna. Możesz prowadzić zeszyt ze słówkami i przeglądać go regularnie. Stosować fiszki. Korzystać z programu komputerowego do powtórek. Czytać (albo słuchać) tekstów z określonej dziedziny. Rozmawiać często z ludźmi na podobne tematy. Pisać opowiadania zawierające nowo poznane słowa. Uczyć się na pamięć piosenek z interesującymi Cię słowami lub konstrukcjami gramatycznymi i podśpiewywać je pod prysznicem. Wybierz coś, co pasuje właśnie do Ciebie.

Jak więc znaleźć swoją idealną metodę? Po pierwsze poznaj siebie. Przeanalizuj powyższą listę, poczytaj więcej na poszczególne tematy, zrób testy, porozmawiaj z ludźmi, którzy dobrze Cię znają. A następnie zacznij eksperymentować. Wypróbuj jedną technikę i zobacz, czy działa w Twoim przypadku. Jeśli tak, włącz ją do swojego repertuaru. Jeśli nie, zastanów się dlaczego. Może warto ją zmodyfikować? Albo spróbować czegoś innego? Odkrywaj, kombinuj, zmieniaj, łącz ze sobą… i przede wszystkim ciesz się tym procesem – z każdym krokiem jesteś coraz bliżej poznania swojej idealnej metody nauki języka!

Jak zwykle zapraszam do komentowania. Czy odkryłeś już swoją idealną metodę? Czy wszystko jeszcze przed Tobą?

3 komentarze

  1. Zrobiłam test na rodzaj inteligencji na polecanej przez Ciebie w linku stronie i jestem mile zaskoczona… Dominujące u mnie rodzaje inteligencji to interpersonalna i lingwistyczna. Znam bardzo dobrze język niemiecki, dość dobrze również szwedzki a obecnie rozpoczęłam naukę hiszpańskiego. Lubie uczyć się języków obcych, gdyż mam wrażenie, że w taki sposób ubogacam moje życie, ale nie sądziłam, że posiadam dobrze rozwiniętą inteligencję lingwistyczną, gdyż nauka języków zawsze wymagała jednak ode mnie sporego wysiłku. To naprawdę miłe zaskoczenie, tak na dobranoc 🙂

    Melania

    1. Dla mnie już samo to, że nauka języków sprawia Ci przyjemność, jest wskazówką, że możesz mieć nieźle rozwiniętą inteligencję lingwistyczną. A że nauka wymaga wysiłku? To chyba jednak naturalne, nawet dla osób, które się językami pasjonują. Wszystkiego dobrego w nauce 🙂

Komentarze zostały zamknięte.